Jak inwestować i nie tracić czasu?

Jak inwestować i nie tracić czasu?Jeśli myślisz o inwestowaniu na giełdzie czy rynku forex, to zamierzam przekazać Ci najcenniejszą osobistą radę, jaka kiedykolwiek pojawiła się w tym serwisie. Dzięki niej możesz zaoszczędzić mnóstwo cennego czasu i już na starcie inwestowania zyskać sporą przewagę.

Początkiem tego roku doznałem niemal olśnienia, gdy popatrzyłem na na swoje inwestycje giełdowe i forexowe z ostatnich kilku lat.  Gdy rozpoczynałem inwestowanie giełdowe w 2007 roku, stanąłem przed częstym dylematem początkującego. Co wybrać – inwestowanie techniczne czy fundamentalne? Techniczne polegało na analizie wykresów cenowych, ustawianiu zleceń zabezpieczających itd. Inwestowanie fundamentalne polegało na analizie sytuacji finansowej spółek giełdowych, oszacowywaniu ich wartości i kupnie, gdy cena giełdowa była znacznie poniżej wartości. Postanowiłem, że będę na części portfela stosował podejście techniczne a na części – fundamentalne.

Miałem wielkie szczęście, ponieważ było mi dane inwestować podczas największych zawirowań finansowych ostatnich kilkudziesięciu lat. A nie ma lepszych warunków do nauki niż mocne turbulencje. Przeprowadziłem też setki transakcji na rynku forex. Jako, że jestem ścisłowcem, dyscyplina, znajomość rachunku prawdopodobieństwa itp. pozwoliła mi znaleźć się w niewielkim procencie osób, które potrafią zarabiać na instrumentach z dźwignią finansową.

Zapisz się na darmowy biuletyn:

Jak znaleźć najlepsze akcje dywidendowe?


Newsletter templates by FreshMail




Zgadzam się z polityką prywatności Nie wysyłamy spamu.

Dlaczego to piszę? Zaraz zobaczysz, że nie po to, żeby się przechwalać. Na początku roku zrobiłem bilans i okazało się, że w inwestowaniu fundamentalnym (także dywidendowym) moje stopy zwrotu były 3 krotnie wyższe niż w inwestowaniu technicznym.  Uświadomiłem sobie więc kluczową rzecz – inwestowanie techniczne było dla mnie olbrzymią stratą czasu, mimo że przynosiło zyski. Tak naprawdę nie było inwestowaniem.  Mogę powiedzieć też śmiało, że nawet lepiej byłoby dla mnie, gdybym nie zarabiał na forexie, a nawet – tak jak większość osób – szybko wyzerował rachunek, wtedy szybciej odkryłbym, jak duży potencjał ma inwestowanie w wartość.

Inwestowanie fundamentalne wymaga w moim przypadku raz w roku dogłębnej analizy sprawozdań finansowych spółek. W wyniku tej analizy, przeprowadzam ich szacunkową wycenę, którą omówiłem w kursie inwestowania dywidendowego (zob. Jak wyceniać akcje?).  Następnie co miesiąc sprawdzam notowania giełdowe, patrząc, czy ktoś nie popełnia jakiejś głupoty i dobra spółka nie jest do kupienia w atrakcyjnej cenie. Tak – nie pomyliłem się – notowania sprawdzam teraz co miesiąc – nie co dzień czy co godzinę. Po tylu latach spędzonych na obserwacji rynków finansowych, wreszcie czuję, że to inwestycje ciężko same pracują, a ja mogę zająć się swoimi pasjami.

Nie będę więc publikował w tym serwisie wpisów dotyczących analizy technicznej – i to nie dlatego, że ona nie działa, bo umiejętnie stosowana – działa. Tylko dlatego, że jedynie koncentrując się na realnych wynikach spółek i na wartościach biznesowych, niemal ignorując wycenę rynkową – można prawdziwie inwestować na giełdzie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Analiza fundamentalna, Bez kategorii, Finanse osobiste, Inwestowanie dla przepływów pieniężnych, Inwestuj w wiedzę i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.